8 maj 2026
Kto powiedział, że w bibliotece trzeba siedzieć cicho jak mysz pod miotłą? Dzisiaj u nas było słychać tylko radosny świergot, a to za sprawą naszych małych odkrywców, którzy zamienili się w prawdziwych ornitologów
Co się działo? Dużo i fajnie się działo
- Trenowaliśmy uszy: Rozpoznawanie ptaków po ich śpiewie to nie lada wyzwanie, ale nasi uczestnicy bezbłędnie odróżnili kosa od kukułki, a nawet kaczkę od gęsi
- Zgłębialiśmy tajemnice: Poznaliśmy ptasie zwyczaje i dowiedzieliśmy się, dlaczego niektóre ptaki latają w kluczu, a inne wolą samotne podróże.
- Budowaliśmy domy: W ruch poszły patyki, siano, piórka i gałązki. Powstały gniazda tak solidne i przytulne, że niejeden wróbel byłby zazdrosny o taką architekturę
- Nauka fruwania: Na koniec... próbowaliśmy wzbić się w powietrze i może nie odlecieliśmy zbyt daleko, ale za to z uśmiechami od ucha do ucha.
W naszej bibliotece udowadniamy, że wiedza dodaje skrzydeł. Dziękujemy wszystkim młodym przyrodnikom za wspólną przygodę.





